Agnieszka Kowalkiewicz
Gdańskie Wody
Data publikacji 10:30
Niewybuch w kolektorze deszczowym w Chełmie. Ewakuacja mieszkańców i ekspresowa akcja służb
Podczas czyszczenia i inspekcji kolektora deszczowego pracownicy spółki Gdańskie Wody natrafili na obiekt o charakterystycznym, wydłużonym kształcie i wymiarach odpowiadających nabojowi artyleryjskiemu. Odkrycie uruchomiło procedury bezpieczeństwa, ewakuację mieszkańców i skoordynowaną akcję służb.
Obiekt został wykryty dzięki kamerze CCTV, która pozwala monitorować wnętrze rur w czasie rzeczywistym, wykrywać uszkodzenia i zalegające osady bez konieczności ich rozkopywania. Tym razem natrafiono na nietypowe znalezisko, które uznano, za potencjalnie niebezpieczne.
– Kształt i proporcje wskazywały, że może to być pocisk z czasów II wojny światowej. Ocenę obiektu, w tym sposób jego wydobycia zleciliśmy wyspecjalizowanemu wykonawcy, który ocenił, że stan pocisku pozwala na bezpieczne przeprowadzenie operacji jego wydobycia i transportu – poinformowała rzeczniczka Gdańskich Wód, Agnieszka Kowalkiewicz.
Szybka i kontrolowana akcja
Około 8:30 rozpoczęto realizację akcji. Wprowadzono czasowe zmiany w organizacji ruchu. Zamknięto ulice w rejonie Cienistej, Brzegi i Cmentarnej, a kierowców skierowano na objazdy. Ze względów bezpieczeństwa koniczna była czasowa ewakuacja mieszkańców budynku jednorodzinnego przy ul. Brzegi 9, znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca operacji. W akcje zaangażowano Policję, Straż Miejską, Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego oraz wyspecjalizowaną firmę zajmującą się neutralizacją materiałów niebezpiecznych. Usunięcie pocisku trwało tylko 15 minut.
- Największym wyzwaniem było wydobycie przedmiotu z kolektora o średnicy zaledwie 70 cm. Ze względu na ograniczoną przestrzeń zastosowaliśmy platformę poruszającą się po dnie kolektora, wyposażoną w uchwyt magnetyczny oraz kamerę. Dzięki zdalnemu sterowaniu i podglądowi wideo mogliśmy przeprowadzić operację z dużą precyzją i bez bezpośredniego kontaktu sapera z obiektem. Pierwszy raz w swojej 36 letniej karierze spotkałem się z pociskiem w podziemnej sieci – wyjaśnił przedstawiciel wykonawcy prac.
Przedmiot został uchwycony i przesunięty na odcinku około 22 metrów do najbliższej studni rewizyjnej. Tam został ręcznie wydobyty i zabezpieczony w specjalnym pojemniku przeciwwybuchowym. Zabezpieczony pocisk został następnie przygotowany do transportu na poligon w Toruniu, gdzie zostanie poddany kontrolowanemu zniszczeniu.