Przeglądarka IE 11 nie jest wspierana na witrynie. Proszę skorzystać z nowej przeglądarki Edge firmy Microsoft

Referat Prasowy Urzędu Miejskiego w Gdańsku

Zdjęcie portretowe: Daniel Stenzel

Daniel Stenzel
Urząd Miejski w Gdańsku

Data publikacji 13:41

Budżet na 2023 przekazany do Rady Miasta Gdańska

Niższe wpływy z PiT po rządowych zmianach podatkowych, radykalnie wyższe (o 77 %) ceny energii, rosnąca płaca minimalna, prawie 20% inflacja i wyższe stopy procentowe oznaczające dużo wyższe koszty rat kredytów za inwestycje miejskie – to główne wyzwania dla budżetu miasta w przyszłym roku. Dzisiaj jego projekt został złożony na ręce przewodniczącej Rady Miasta Gdańska.

Dochody na poziomie 3 mld 918 mln zł i wydatki 4 mld 687 mln zł, a deficyt na poziomie 768 mln zł. Tak będzie wyglądał przyszłoroczny budżet miasta. Główne przyczyny deficytu, to w pierwszej kolejności coraz niższe wpływy z podatków. Widać to na przestrzeni ostatnich 3 lat, bo blisko 1,1 mld zł w roku 2021, 938 mln zł w 2022 i 900 mln zł w roku 2023.

- Są to ciężkie czasy dla wspólnot lokalnych, także dla miasta Gdańska. Dlatego projekt budżetu na rok 2023 nazwaliśmy projektem na ciężkie czasy inflacji, drożyzny i wysokich cen energii – mówiła Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Gdyby nie było zmian wprowadzonych przez władze centralne, wpływy do budżetu Gdańska z PiT w 2023 roku wynosiłyby 1,4 mld zł. Zaplanowane przez rząd mamy jedynie 900 milionów, czyli ponad pół miliarda złotych nie wpłynie do gdańskiego budżetu na realizację różnych usług w mieście. Co prawda, otrzymaliśmy rekompensatę z budżetu państwa, wynoszącą w sumie 246 milionów złotych, co jednak jest o wiele mniejszą kwotą niż to, co byśmy otrzymali bez zmian w PiT.

Budżet na ciężkie czasy inflacji, drożyzny i wyższych cen energii

Kolejne przyczyny deficytu to rosnące koszty usług oferowanych przez miasto. Składają się na to m.in. płaca minimalna i presja płacowa, inflacja, czyli wyższe ceny produktów i usług, a także ceny energii i paliw. Cena energii nawet gwarantowana ustawą 785 zł/1MWh oznacza wzrost o 77% w porównaniu do ceny, którą Gdańsk płaci w 2022 roku. Ceny paliw również poszły w górę, średnio o ponad 30%, co przekłada się bezpośrednio na wyższe koszty funkcjonowania autobusów. Wreszcie wyższe stopy, jako reakcja Rady Polityki Pieniężnej na inflację, oznaczają dużo wyższe koszty kredytów, które zaciągnęło miasto w ostatnich latach na inwestycje unijne i inwestycje wokół euro 2012. Połowa miejskich kredytów jest na stałej stopie, a połowa na zmiennej. W roku 2021 za same odsetki na zmiennej stopie miasto płaciło 2,7 mln zł, w tym roku to już 31 mln zł, a w przyszłym plan zakłada 70 mln zł.

Wszystkie powyższe powody oznaczają droższe usługi w każdym obszarze, za który odpowiada samorząd. Dla przykładu: przez wyższe ceny energii i ogrzewania rośnie utrzymanie miejskiego basenu na Chełmie z 2,4 mln zł w tym roku do blisko 3 mln zł w przyszłym. Wyższe ceny energii i płace to wprost wyższe koszty funkcjonowania tramwajów, dla przykładów sama linia nr 6 w tym roku kosztuje 30,4 mln zł, a w 2023 ta sama liczba kursów to wydatek 32,4 mln zł. Podobnie utrzymanie jednej starszej osoby z niepełnosprawnością w DPS w tym roku kosztuje 56 400 zł, a w 2023 – 68 400 zł. Z kolei utrzymanie jednego miejsca w gdańskim technikum to wydatek 11 300 zł w tym roku i ponad 12 100 zł w roku 2023.

- Niestety, mimo najlepszych chęci nie udało się uniknąć cięć. W pierwszym etapie składania budżetu, kiedy zestawiliśmy planowane dochody z oczekiwaniami i potrzebami wydatkowymi, budżet w zakresie wydatków i inwestycji nie zbilansował się kwotą ponad 1,3 mld złotych – mówiła Izabela Kuś, skarbniczka Gdańska. – To była skala, z którą się mierzyliśmy, dochodząc do deficytu, jaki jest przedłożony w przyszłorocznym budżecie na poziomie niemal 770 mln złotych. Na pewno nie oszczędzamy na edukacji i polityce społecznej oraz opiece nad rodziną. Te dziedziny życia chronimy, jak i w bieżącym, tak i w przyszłorocznym budżecie to jest nasz priorytet.

Rzadsze sprzątanie miasta, rezygnacja z miejskiego sylwestra, remonty tramwajów rok później

Cięcia wydatków zaplanowano w wielu obszarach. W obszarze komunikacji miejskiej oznaczają rezygnację z 5 autobusów elektrycznych, czy odłożenia w czasie modernizacji 10 tramwajów. Gdański Zarząd Dróg i Zieleni będzie rzadziej dbał o trawniki, czy opróżnianie koszy na śmieci. Rzadziej będą również czyszczone główne ulice: z 12 razy rocznie do 6 razy na rok. Odłożone w czasie będą również miejskie inwestycje w infrastrukturę chodnikową i oświetleniową. W roku 2023 nie powstaną szklarnia w Parku Oliwskim, czy Wielka Aleja Lipowa w nowej odsłonie.

Opieka społeczna i edukacja z najmniejszymi cięciami, komunikacja miejska na poziomie z 2022

Ograniczanie wydatków i cięcia nie będą dotyczyły dwóch obszarów, które są priorytetem dla prezydent Gdańska. Pierwszy to opieka społeczna, szeroko rozumiana, od kwestii zasiłków po usługi opiekuńcze dla starszych i niepełnosprawnych na co miasto przeznaczy 628 mln zł. A drugi to edukacja i opieka nad najmłodszymi gdańszczankami i gdańszczanami, która pochłonie łącznie 1 mld 449 mln zł.

- Szalejąca drożyzna, inflacja, droższy prąd drenują dzisiaj portfele najmniej zarabiających, którzy na co dzień mają najniższe dochody, dlatego szykując przyszłoroczny budżet szczególnie zależało mi na jak najmniejszych cięciach w obszarze opieki społecznej. Podobnie z edukacją, bo już na początku kadencji zapowiedziałam, że na szkoły, przedszkola i żłobki fundusze będą, co oczywiście nie oznacza rozsądnych działań, jak np. oszczędzanie energii i ciepła w tych budynkach, gdzie rachunki płaci miasto. Wreszcie utrzymujemy bezpłatną dla dzieci i młodzieży komunikację publiczną – mówiła Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Finansowanie komunikacji publicznej zostaje na poziomie z 2022 roku. Fundusze na obsługę miejskich tramwajów i autobusów zaplanowane są na poziomie 559 mln zł, w tym 377 mln zł dopłaty z budżetu miasta i 182 mln zł wpływów z biletów.

Sesja budżetowa 15 grudnia

Projekt budżetu został złożony w terminie, który obowiązuje każdego wójta, burmistrza i prezydenta miasta, czyli do 15 listopada. Nad budżetem będą teraz pracowali radni w komisjach, a pracom tym mogą przysłuchiwać się osobiście mieszkańcy Gdańska.

- Wszelkie dokumenty zostały złożone w terminie, a sesja budżetowa zaplanowana jest na 15 grudnia. Wcześniej odbędą się posiedzenia wszystkich komisji Rady Miasta Gdańska, które w swoim zakresie tematycznym będą rozmawiały i opiniowały projekt budżetu. Jeśli mieszkańcy Gdańska są zainteresowani szczegółowymi informacjami z wybranych dziedzin, takich jak edukacja, kultura czy polityka gospodarcza, to posiedzenia komisji są otwarte i każdy może wziąć w nich udział. Zachęcam do tego i do zapoznania się z projektem Budżetu Miasta Gdańska. – mówiła Agnieszka Owczarczak, przewodnicząca Rady Miasta Gdańska.