Przeglądarka IE 11 nie jest wspierana na witrynie. Proszę skorzystać z nowej przeglądarki Edge firmy Microsoft

Referat Prasowy Urzędu Miejskiego w Gdańsku

D  Paszliński gdansk pl
Zdjęcie portretowe: Marta Formella

Marta Formella
Urząd Miejski w Gdańsku

Data publikacji 12:40

Dzień Pamięci Polaków zamordowanych w latach 1941-1944 w Ponarach

W Gdańsku uczczono pamięć pomordowanych w Ponarach - ofiar największej zbrodni popełnionej podczas okupacji niemieckiej na Kresach Północno-Wschodnich II Rzeczypospolitej. Uroczystość odbyła się 10 maja na cmentarzu Łostowickim.

Kwiaty przy pomniku Ofiar Zbrodni Ponarskiej złożyli m.in. Piotr Grzelak, zastępca prezydenta ds. zrównoważonego rozwoju i Maria Wieloch, prezes Stowarzyszenia Rodzina Ponarska, której ojciec Stanisław Wieloch ps. “Ryszard” był oficerem wywiadu Armii Krajowej, został aresztowany i zamordowany w Ponarach w lutym 1943 roku. W uroczystości wzięli udział także płk Piotr Piątkowski, Dowódca Garnizonu Gdańsk, muzycy Morskiego Oddziału Straży Granicznej oraz posterunek honorowy żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Modlitwę za ofiary zbrodni Ponarskiej poprowadził franciszkanin o. Marek Kiedrowicz.

- Ponary to straszne miejsce kaźni. Ginęli tu Żydzi, zginęło ich tu najwięcej, w tym również wielu obywateli Polski. Ginęli polscy duchowni, działacze społeczni, inteligencja, wojskowi i polska młodzież: chłopcy i dziewczęta z Wileńszczyzny po kilkumiesięcznych cierpieniach w więzieniu przy ulicy Ofiarnej – mówił Piotr Grzelak, zastępca prezydenta ds. zrównoważonego rozwoju. - Postawmy sobie pytanie, czym jest pamięć o ofiarach tej zbrodni? Jest ona naszym obowiązkiem. Choćby dlatego, że za wierność wartościom zapłacili cenę najwyższą z możliwych, cenę życia. Ale ta pamięć musi mieć także inny wymiar, zwrócony wprost ku przyszłości. Pozwalający dostrzec analogiczne zagrożenia współcześnie. Uwrażliwiający nas na pojawiające się przejawy autorytaryzmu, nietolerancji, ksenofobii, nienawiści do innych, do „obcych” – dodał zastępca prezydent Gdańska.

Pomnik Ofiar Zbrodni Ponarskiej

Uroczystość odbyła się przy pomniku Ponarskim, który stoi przy Kwaterze Sybiraków głównej alei cmentarza Łostowickiego, po lewej stronie, około 150 metrów za pomnikiem Golgota Wschodu. Pomnik odsłonięto 10 maja 2018 roku. Powstał on z inicjatywy Stowarzyszenia Rodzina Ponarska, skupiającego rodziny i krewnych ofiar oraz osoby podtrzymujące pamięć o ofiarach tej zbrodni. W jego cokół wmurowano akt erekcyjny i urnę z ziemią z Ponar.

Na granitowej płycie pomnika widnieje inskrypcja: „Pamięci tysięcy Polaków, młodzieży ze Związku Wolnych Polaków, inteligencji wileńskiej, żołnierzy ZWZ-AK, duchowieństwa, zamordowanych w latach 1941–1944  w Ponarach koło Wilna. Wykonawcą egzekucji był Ochotniczy Oddział Specjalny „Strzelcy Ponarscy” złożony z Litwinów w służbie Niemieckiej Policji Bezpieczeństwa. W hołdzie naszym bohaterom znanym i nieznanym, którzy oddali życie za wolność Ziemi Ojczystej. Gloria Victis."

Tragiczna historia letniskowej miejscowości

Ponary w czasie wojny były niewielką, spokojną miejscowością letniskową pod Wilnem. To się skończyło w 1939 roku. Najpierw wkroczyły do niej wojska sowieckie, potem niemieckie. Okupanci postanowili przekształcić Ponary w miejsce masowych egzekucji. Według nich ta miejscowość wyjątkowo się do tej roli nadawała. Ze względów logistycznych. Przede wszystkim Ponary leżały niedaleko Wilna, a przebiegające w pobliżu droga i linia kolejowa zapewniały łatwy transport. Niemcy i litewscy nacjonaliści zamordowali tam w latach 1941-1944 około 100 tysięcy osób, obywateli II Rzeczpospolitej. Zdecydowaną większość - 70 tysięcy - stanowili polscy Żydzi. Prócz prawie 20 tys. Polaków (m.in. profesorowie Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie) życie stracili tam także przedstawiciele innych narodowości - m.in. Rosjanie i Romowie. Dokładna liczba ofiar pozostaje trudna do ustalenia, w ostatnim okresie wojny Niemcy ekshumowali masowe groby i spalili większość zwłok.