Przeglądarka IE 11 nie jest wspierana na witrynie. Proszę skorzystać z nowej przeglądarki Edge firmy Microsoft

Referat Prasowy Urzędu Miejskiego w Gdańsku

Zdjęcie portretowe: Jędrzej Sieliwończyk

Jędrzej Sieliwończyk
Urząd Miejski w Gdańsku

Data publikacji 15:58

Pierwsza profesor Politechniki Gdańskiej patronką tramwaju

Już 66 gdański tramwaj ma swojego patrona. Do tego szacownego grona dołączyła dziś prof. Wanda Szczepuła - wybitna mikrobiolog, pierwsza kobieta z tytułem profesorskim na Politechnice Gdańskiej. W piątek, 9 kwietnia na burcie tramwaju Pesa Jazz Duo o numerze bocznym 1072 uroczyście odsłonięto napis przedstawiający imię i nazwisko nowej patronki. O uhonorowanie prof. Wandy Szczepuły w takiej formie, wnioskowały członkinie projektu Metropolitanka.

- Ta nasza gdańska tradycja, gdy ludzie nauki, kultury, polityki, spraw społecznych czy sportu zostają patronami tramwajów, jest niezwykle cenną inicjatywą. Witamy panią profesor w gronie patronek i patronów gdańskich tramwajów. Jestem przekonany, że dzięki temu, jej postać zostanie przybliżona mieszkańcom i wszystkim gościom, którzy odwiedzą nasze miasto – podkreślał Piotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu.

Wybitna uczona, odważna kobieta, dobry człowiek

W dzisiejszej uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz Gdańsk, rodzina patronki oraz liczne grono profesorów reprezentujących Politechnikę Gdańską.

- Mam wielki zaszczyt wyrazić zadowolenie i dumę z tego, że nazwisko osoby związanej z życiem akademickim Trójmiasta będzie widniało na tym nowoczesnym tramwaju – mówił prof. Dariusz Mikielewicz, prorektor Politechniki Gdańskiej ds. organizacji i rozwoju.

Głos zabrał również prof. Janusz Rachoń, rektor Politechniki Gdańskiej w kadencji 2002 – 2008.

- Byłem studentem, jak pani profesor Szczepuła objęła funkcję prodziekana ds. studenckich i to w bardzo trudnych czasach, bo m. in. w roku 1968. Wtedy musiała bronić prześladowanych i aresztowanych studentów. Zapamiętaliśmy panią profesor z tego okresu jako wyjątkowo odważną kobietę. Poza sukcesami technologicznymi, należałby wspomnieć, że pani profesor Wanda Szczepuła była również ekspertem FAO. Opowiadała nam, jak w ramach swoich obowiązków była na Dalekim Wschodzie i musiała pić herbatę z łojem – wspominał prof. Janusz Rachoń, rektor Politechniki Gdańskiej w kadencji 2002 – 2008.

O takie uhonorowanie prof. Wandy Szczepuły wnioskowały twórczynie projektu Metropolitanka, który ma przypominać historie kobiet z Trójmiasta i okolic.

- Jesteśmy szalenie dumne, że kolejna kobieta ma swój tramwaj. Biogram pani profesor Szczepuły umieściliśmy na naszej liście 100 najwybitniejszych pomorzanek, z okazji 100-lecia praw wyborczych kobiet, dwa lata temu. Mamy nadzieje, że wszystkie dziewczyny, które będą kiedyś jechały tym tramwajem, przeczytają o pani Wandzie, zainspirują się i zasilą szeregi politechniki – mówiła Anna Zielińska-Fedoruk, reprezentująca Metropolitankę.  

Na uroczystości nie zabrakło też członków rodziny Wandy Szczepuły. W ich imieniu głos zabrała Anna Szczepuła, wnuczka patronki.

- Była feministką, choć w latach kiedy robiła karierę naukową takich określeń używało się chyba rzadko, ale myślę, że byłaby z niego zadowolona. Uważała, że dominacja męskiego punktu widzenia, to w wieku XX anachronizm. Studenci ją lubili i szanowali. Za interesujące wykłady i za życzliwość jaką im okazywała. Gdy była prodziekanem ds. studenckich, dostała od nich złotą odznakę Zrzeszenia Studentów Polskich. Nie często profesorowie otrzymywali takie odznaczenia. Była naprawdę dobrym i empatycznym człowiekiem. Jeśli tylko mogła pomagała.

Zadowolenia z tej nominacji nie krył radny Andrzej Stelmasiewicz, który już wielokrotnie podkreślał, że zależy mu na tym, aby patronami tramwajów zostawali również naukowcy.

- Mamy dzisiaj co najmniej dwa powody do dumy i radości. Pierwszy, że ponownie Gdańsk głosi chwałę wiedzy i rozumu. Patronką kolejnego tramwaju jest uczona. No i powód drugi - no właśnie uczona, a nie uczony. Przez większość czasu nauka była właściwie w stu procentach zmaskulinizowana i nieliczne kobiety są tylko potwierdzeniem tej, wtedy istniejącej reguły. Nadanie tramwajowi imienia pani profesor Wandy Szczepuły jest hołdem dla wszystkich kobiet aktywnych w nauce. Mam nadzieję, że ich liczba będzie rosła – mówił Andrzej Stelmasiewicz, przewodniczący Komisji Kultury i Promocji Rady Miasta Gdańska.

Nie zapominajmy o lodach Calypso

Uczestnicy dzisiejszej uroczystości wspominali o jeszcze jednym, niezwykle ważnym dokonaniu pani profesor Wandy Szczepuły. To właśnie m. in. jej zawdzięczamy powitanie receptury lodów Calypso.

- Pani profesor była znanym mikrobiologiem, ale również znanym technologiem żywności. Zaimponowało mi to, że była ona jednym z technologów, dzięki którym powstały lody Calypso – a to jest symbol mojej młodości – mówił prof. Dariusz Mikielewicz, prorektor Politechniki Gdańskiej ds. organizacji i rozwoju.

- Uważała, że uczony powinien współpracować z przemysłem, a nie tylko uprawiać czystą naukę. Opatentowała kilka wynalazków, a jej pomysły - unikalne w skali światowej - przyniosły polskiej gospodarce milionowe oszczędności. No i nie zapominajmy o lodach. Miała duży udział w uruchomieniu produkcji słynnych lodów Calypso i przez wiele lat doradzała ich gdańskiemu wytwórcy  – przypominała Anna Szczepuła, wnuczka patronki.

Wanda Szczepuła (1916–2014)

Pierwsza kobieta z tytułem profesorskim na Politechnice Gdańskiej.

Pochodziła z Tarnopola na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Studiowała na Politechnice Lwowskiej. W 1945 roku uciekła razem z mężem z sowieckiego już Lwowa i zatrzymała się na stałe w Gdańsku. Dlaczego właśnie tu? Bo w Gdańsku na nowo organizowała się politechnika, a marzeniem Wandy Szczepuły była praca na uczelni.

Doktorat, habilitacja, wykłady, laboratoria, prace naukowe, patenty, udział w kongresach… To ją pasjonowało. Kierowała Katedrą Mikrobiologii Technicznej. Była też prodziekanem ds. studenckich na Wydziale Chemicznym. Studenci lubili ją za życzliwość, jaką im okazywała.

Tytuł profesora nadzwyczajnego otrzymała w 1972 roku.

Specjalizowała się w mikrobiologii i technologii żywności. Uważała, że zadaniem uczonego jest nie tylko czysta nauka, ale i związek z przemysłem. Tej zasadzie była wierna. Miała m.in. duży udział w uruchomieniu produkcji lodów Calypso w gdańskim Lodmorze. Doradzała też m.in. zakładom przemysłu spożywczego w Göteborgu i Malmö, a jako ekspert ONZ-UNIDO – rządowi Mongolii. Na uniwersytecie w Cambridge badała wpływ niskich temperatur na przeżywalność bakterii w żywności.

„Dzięki takim ludziom jak Pani świat staje się lepszy, a politechnika piękniejsza” – ocenił ją jeden z rektorów Politechniki Gdańskiej.

Została pochowana na cmentarzu komunalnym w Sopocie.