Przeglądarka IE 11 nie jest wspierana na witrynie. Proszę skorzystać z nowej przeglądarki Edge firmy Microsoft

Referat Prasowy Urzędu Miejskiego w Gdańsku

Zdjęcie portretowe: Jędrzej Sieliwończyk

Jędrzej Sieliwończyk
Urząd Miejski w Gdańsku

Data publikacji 14:57

Włoski twórca gdańskiej biblioteki patronem tramwaju  

Giovanni Bernardino Bonifacio – żyjący w XVI w włoski humanista i bibliofil dołączył do grona patronów gdańskich tramwajów. Tramwaj Pesa Jazz Duo o numerze bocznym 1066 od dziś będzie nosił imię wyjątkowej postaci, dzięki której w Gdańsku mogła powstać pierwsza humanistyczna biblioteka – poprzedniczka dzisiejszej PAN Biblioteki Gdańskiej, i właśnie ta instytucja była wnioskodawcą uhonorowania XVI wiecznego myśliciela w ten sposób. To już 59 gdański tramwaj, który ma swojego patrona.  

W dzisiejszym wydarzeniu wzięli udział m. in Piotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu, dr Anna Walczak, dyrektor PAN Biblioteki Gdańskiej, o. Tomasz Jank, gwardian klasztoru i rektor Kościoła Świętej Trójcy w Gdańsku oraz Andrzej Stelmasiewicz, przewodniczący Komisji Kultury i Promocji Rady Miasta Gdańska.   

Witaj markizie  

Uroczystość otworzył Piotr Borawski zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu.   

- Bardzo się cieszę, że wciąż docierają do Gdańska te fantastyczne nowe tramwaje. Dzięki temu możemy kontynuować tę przyjemną, ale też ważną dla tożsamości naszego miasta tradycję. Staramy się, żeby ci patroni to byli znani ludzie ze świata sportu, kultury, życia społecznego, świata nauki, ale raczej są to osoby, które żyły i działały na przestrzeni ostatniego wieku – postaci bardziej nam współczesne. Dzisiaj sytuacja jest niezwykła, ponieważ patronem zostaje Włoch, który przybył do Gdańska w XVI w. Ale jego dzieło i to, co po sobie w Gdańsku pozostawił było naprawdę wielką podwaliną i fundamentem pod gdański świat nauki, pod bibliotekę PAN – podkreślał Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska.   

- Jest z nami grupka pracowników naszej biblioteki. Jest wśród nas też pani doktor Dagmara Binkowska, pracownik biblioteki – to ona była inicjatorką i pomysłodawczynią. Zebrała odpowiednią ilość podpisów i dzięki niej, naszemu poparciu i przychylności władz miasta stało się. Dla nas jest to bardzo ważne i mile wydarzenie. Witaj Markizie – ponownie jesteś w Gdańsku. W Gdańsku zupełnie innym niż go widziałeś – mówiła dr Anna Walczak, dyrektor PAN Biblioteki Gdańskiej.  

Szczęśliwe dla Gdańska zrządzenie losu   

- To co na ogół bywa nieszczęściem – Bonifacio znalazł się tu przypadkiem – dla Gdańska stało się niezwykle wspaniałym zrządzeniem losu. Bo choć Gdańsk w XVI w był bodaj najbogatszym miastem w ówczesnej Rzeczypospolitej, to nie było jeszcze tutaj takiego autentycznego, humanistycznego księgozbioru. Na bazie zbiorów Bonifacia w 1596 roku powstała szeroko dziedzinowa Bibliotheca Senatus Gedanensis. Dzisiaj ta biblioteka, którą mam zaszczyt kierować, czyli PAN - Biblioteka Gdańska jest bezpośrednio spadkobierczynią tamtej Bibliotheca Senatus Gedanensis i istnieje już nieprzerwanie od prawie 425 lat. Ta kolekcja Bonifacia ciągle u nas jest, niemal w komplecie. Jest kolekcją wydzieloną, skatalogowaną, oczywiście zinwentaryzowaną i prawie w całości zdigitalizowaną. Teraz czynimy starania, by wprowadzić tę kolekcję do Narodowego Zasobu Bibliotecznego.  

Czy markiz d’Oria byłby zdziwiony?  

- To kolejne upamiętnienie tej postaci w Gdańsku. Tym razem bardzo wyjątkowe. Sam markiz zdziwiłby się niewątpliwie w jaki to sposób go honorujemy – żartowała Anna Walczak  

- Myślę, że markiz d’Oria nie byłby zdziwiony. Patrząc na jego biografię, sądzę, że byłby zadowolony – polemizował o. Tomasz Jank.  

- Bonifacio był człowiekiem niezwykłym, a nawet powiedziałbym, że lekko szalonym. Przez całe życie miał dwie miłości i nie byłoby to wcale kobiety. To były książki i to była wolność. Włóczył się po Europie i nigdzie nie mógł zagrzać miejsca na dłużej. Tutaj, w ówczesnej Rzeczpospolitej osiadł na kilkanaście lat, mówiąc, że jest to kraj, w którym może głosić takie poglądy jakie jemu się podobają. Roztrwonił wielką fortunę na swój księgozbiór. Kiedy dotarł do Gdańska to w kategoriach finansowych był już biednym człowiekiem, miał tylko swoje książki, wyłowione z wody gdzieś w okolicach Wisłoujścia. Postać niezwykła, całe życie poszukująca wolności głoszenia swoich idei – mówił Andrzej Stelmasiewicz, przewodniczący Komisji Kultury i Promocji Rady Miasta Gdańska.  

Giovanni Bernardino Bonifacio, markiz d’Oria  

(urodzony w 1517, zmarł w 1597) – włoski humanista, bibliofil  

Potomek starego neapolitańskiego rodu, po opuszczeniu ojczyzny przez wiele lat wędrował po całej Europie. Podczas podróży na Litwę w roku 1591 jego statek zatonął u wejścia do gdańskiego portu, a on sam utracił wzrok; zdecydował się wówczas osiąść na stałe w grodzie nad Motławą. Hojność władz miasta zapewniła mu mieszkanie w budynku Gdańskiego Gimnazjum Akademickiego. W zamian za dożywotnie utrzymanie przekazał Gdańskowi na własność zgromadzony w trakcie wędrówek, szczęśliwie ocalony z katastrofy renesansowy księgozbiór. Bezcenny dar ponad tysiąca ksiąg stał się podstawą zbiorów otwartej w 1596 roku Biblioteki Rady Miasta Gdańska (Bibliotheca Senatus Gedanensis) – obecnej PAN Biblioteki Gdańskiej przy ul. Wałowej 15 i 24. Zapewnia ona ciągłość tradycji gdańskiej nauki, zgodnie z zadeklarowaną przez markiza w akcie darowizny wolą, by księgozbiór stał się pomocą do zdobywania wiedzy przez uczonych i młodzież. Po dziś dzień w budynku Biblioteki Gdańskiej przy ul. Wałowej 15 przechowywanych jest około pół tysiąca książek z oryginalnych zbiorów Bonifacia – część ze wciąż widocznymi śladami wody – jak również odpis aktu erekcyjnego Biblioteki Rady Miasta. Czytelnię Zbiorów Historycznych ozdabia portret markiza pędzla wybitnego gdańskiego malarza Antona Möllera.  

Giovanni Bernardino Bonifacio pochowany został w gdańskim kościele Świętej Trójcy.