Referat Prasowy Urzędu Miejskiego w Gdańsku

Apel wiceprezydentów Warszawy, Gdańska i Bydgoszczy o zmiany w ustawie o utrzymaniu czystości

Referat Prasowy
Urząd Miejski w Gdańsku

prasa@gdansk.gda.pl

15:37

Apel wiceprezydentów Warszawy, Gdańska i Bydgoszczy o zmiany w ustawie o utrzymaniu czystości

W środę, 19 czerwca, w Warszawie odbyła się konferencja prasowa trzech zastępców prezydentów miast należących do Unii Metropolii Polskich - Warszawy, Gdańska i Bydgoszczy - odnośnie zagrożeń związanych z nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Udział w niej wzięli Michał Olszewski, wiceprezydent m.st. Warszawy, Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska oraz Michał Sztybel, wiceprezydent Bydgoszczy.

Piotr Grzelak, który pełni funkcję przewodniczącego Zespołu Koordynacyjnego UMP ds. Odpadów Komunalnych, odniósł się do proponowanych zmian, jakie obecnie są na etapie legislacyjnym. Podkreślił, że temat jest istotny, bo dotyczy istotnych kwestii związanych z działalnością gmin i samorządów, ale również ważnych dla środowiska.

Na wstępie przypomniał, że w 2013 r. wprowadzono system, w którym gminy przejęły odpowiedzialność nad gospodarką odpadami, aby mieć kontrole nad tym, jaką drogę przechodzi odpad produkowany w domach, do momentu kiedy staje się surowcem.

- Niestety, ale zmiany obecnie procedowane w ustawie prowadzą do rozszczelnienia tego systemu. Gminy ukierunkowały swoje działania, by było jak najmniej nielegalnych wysypisk śmieci czy jak najmniej odpadów trafiało do lasów. – mówił Piotr Grzelak - Proponowana nowelizacja dopuszcza możliwość wyłączenia z tego systemu nieruchomości niezamieszkałych, czyli podmiotów gospodarczych i instytucji.

Ustawodawca zakłada fakultatywność dla podmiotów niezamieszkałych i daje dowolność czy podmiot chce być włączony do systemu gminnego czy podpisze umowę z podmiotem prywatnym na odbiór odpadów.

Może to skutkować wyborem wykonawców, którzy nie będą w stanie spełnić wszystkich norm związanych z odbiorem i dostarczeniem odpadów do zakładów utylizacyjnych i ich właściwym zagospodarowaniem. Najczęściej wybór wykonawcy jest podyktowany kwestiami ekonomicznymi, a najtaniej nie zawsze znaczy najlepiej.

Obecnie Unia Europejska narzuca obowiązki odnośnie poziomów recyklingu i z każdym rokiem on wzrasta. W tym roku wynosi on 30%, w przyszłym 40%, w 2020 r. gminy będą musiały wykazać 50% poziom recyklingu.

- Zleży nam, aby gminy miały kontrolę nad wszystkim odpadami, jakie są produkowane na danym obszarze, bo tylko łączna i kompletna wiedza może skutecznie chronić miasta przed niekontrolowanym obiegiem odpadów. Uważamy, że ta zmiana to rozszczelnienie systemu, który dziś pozwala gminom na kontrolę i prowadzenie działań, by sprostać narzuconym wymaganiom, dlatego apelujemy o zmianę tego zapisu w projekcie. – dodał Grzelak.

Michał Sztybel, wiceprezydent Bydgoszczy, zauważył, że ustawa przewiduje kolejną niebezpieczną kwestię. Opłata dla mieszkańców niesegregujących śmieci może być maksymalnie dwukrotnie większa niż opłata za segregację. Już dziś w niektórych samorządach to opłata jest większa. Jeśli nie będą miały skutecznych narzędzi, to nie będą mogły egzekwować prawidłowej segregacji, co doprowadzi do obniżenia wymaganych poziomów recyklingu.

- Ta ustawa nie rozwiązuje żadnych ważnych problemów, z jakimi borykają się dziś samorządy w związku z gospodarką odpadami. Warto więc popracować jeszcze nad zapisami zmian, tak, aby miała ona lepszy kształt – powiedział Michał Sztybel.

Wspólna odpowiedzialność za odpady – potrzebny jest pomysł

Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy, podkreślał, że samorządy wielokrotnie już apelowały o napisanie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach na nowo i wsłuchanie się w uwagi płynące od członków Unii Metropolii Polskich oraz innych samorządów.

Wskazywał, że nowe zapisy będą powodowały większe koszty dla mieszkańców. Mówił, ze samorządy nie mają gdzie sprzedawać surowców wtórnych, bo obecnie jest zbyt duży napływ surowców z zagranicy.

Wiceprezydent podkreślił, że wciąż jest brak ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producentów, choć przepisy unijne już od kilkunastu lat na to pozwalają.

- Czas wprowadzić rozwiązania, które sprawią, że to nie jedynie samorządy będą odpowiedzialne za powstające odpady, a będą miały sojuszników wśród firm. Dziś te firmy już się zgadzają, aby być częścią tego systemu. – mówi Michał Olszewski. - Za chwilę będziemy jedynym krajem w Unii Europejskiej, które nie ma systemu rozszerzonej odpowiedzialność producentów. I niestety, ale brak pomysłu na to, jak w skali kraju ten problem rozwiązać.

Kwestie środowiskowe są najważniejsze

Piotr Grzelak wyraźnie wskazywał, że jednym z najważniejszych celów jest wspólne dbanie o środowisko. Zarówno jeśli chodzi o producentów opakowań, które zalewają rynek, jak i mieszkańców oraz działania gmin. Świadomość konieczności przestrzegania norm i ochrony środowiska powinna być również uwzględniona w zapisach tej ustawy.

- Proszę sobie wyobrazić sytuację, że do wiat śmietnikowych podmiotów gospodarczych, które zdecydują się podpisać umowy z prywatnymi firmami na odbiór odpadów, będą przyjeżdżały dodatkowe śmieciarki niż te obsługujące mieszkańców. To będzie powodowało nie tylko konieczność dostawienia dodatkowych pojemników, bałagan, trudności w dojeździe, ale również emisję większej ilości spalin i zanieczyszczeń – wskazuje wiceprezydent Gdańska.

Na koniec samorządowcy wspólnie zaapelowali o zmiany proponowanych zapisów w ustawie, uwzględnienie uwag przekazywanych przez gminy, by ostateczny jej kształt działał na korzyść prowadzenia spójnej polityki gospodarowania odpadami komunalnymi w skali kraju, dając samorządom narzędzia do jej realizacji